Zarzut przedawnienia a nadużycie prawa

Moderator: prawnik24

Zarzut przedawnienia a nadużycie prawa

Postprzez Piotr Matysiak » Pon Lip 16, 2007 12:22 pm

Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Administracyjna, Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
z dnia 15 lipca 1999 r.
II UKN 44/99
OSNAPiUS 2000/21 poz. 798
Skorzystanie przez dłużnika z zarzutu przedawnienia roszczenia podlega kontroli sądu pod kątem nadużycia prawa podmiotowego (art. 5 kc).

Uzasadnienie

Powódka Teresa K., po tym, jak Państwowy Terenowy Inspektor Sanitarny decyzją z dnia 28 października 1997 r. stwierdził u niej chorobę zawodową (wirusowe zapalenie wątroby typu B), a Lekarz Orzecznik ZUS w dniu 15 grudnia 1997 r. ustalił 20% uszczerbek na zdrowiu z tytułu tej choroby, pozwała Państwowy Szpital Kliniczny (...) Akademii Medycznej w P., domagając się odszkodowania.
Strona pozwana nie kwestionowała faktu powstania u powódki choroby zawodowej oraz procentu uszczerbku na zdrowiu, natomiast podnosiła zarzut przedawnienia roszczenia.
Wyrokiem z dnia 15 maja 1998 r. Sąd Rejonowy Sąd Pracy w Poznaniu zasądził od pozwanego Szpitala na rzecz powódki kwotę 5.082 zł z ustawowymi odsetkami od daty wyrokowania, bowiem ustalił, że powódka, zatrudniona w pozwanym Szpitalu jako pielęgniarka, od dnia 2 listopada 1956 r. do dnia 31 marca 1964 r., uległa w trakcie pracy zakażeniu wirusem a - HBb, wobec czego nabyła prawo do świadczeń na podstawie art. 9 ustawy z dnia 12 czerwca 1975 r. o świadczeniach z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (Tekst jednolity: Dz. U. 1983 r. Nr 30 poz. 144 ze zm.). Sąd Rejonowy nie uwzględnił zarzutu przedawnienia roszczenia. Powołując się na orzecznictwo Sądu Najwyższego uznał, że skorzystanie z zarzutu przedawnienia jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego w stosunkach między pracownikiem a pracodawcą, na którym ciąży obowiązek wystąpienia w odpowiednim trybie i w odpowiednim czasie o ustalenie stopnia uszczerbku na zdrowiu spowodowanego chorobą zawodową.

Sąd Wojewódzki-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Poznaniu nie uwzględnił apelacji wniesionej przez stronę pozwaną. Ocenił, że spór sprowadza się jedynie do kwestii prawnej, czy roszczenie powódki o odszkodowanie z tytułu uszczerbku na zdrowiu spowodowanego chorobą zawodową uległo przedawnieniu, a tę kwestię przesądził w oparciu o przepis art. 283 § 3 kz w związku z art. XXXV pkt 2 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Przepisy wprowadzające Kodeks cywilny (Dz. U. 1964 r. Nr 16 poz. 94). Stwierdził, że roszczenie przedawniło się w dniu 1 stycznia 1975 r., tj. z upływem 10 lat od wejścia w życie Kodeksu cywilnego. Zdaniem jednak Sądu Wojewódzkiego, opartym na poglądzie wyrażonym w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 6 marca 1996 r. II PRN 3/96 (OSNAPiUS 1996/18 poz. 264), szczególny charakter roszczeń majątkowych związanych z chorobą zawodową przemawiał za koniecznością oceny zarzutu przedawnienia z punktu widzenia zasad współżycia społecznego. Wobec tego, uznawszy za niewątpliwe, że choroba zawodowa, na którą zapadła powódka, była spowodowana niezachowaniem zasad higieny w pozwanym Szpitalu, przyjął za naganne i sprzeczne art. 5 kc korzystanie z tego zarzutu przez dłużnika będącego pracodawcą. Miał także na względzie sytuację życiową powódki, w szczególności to, że choroba zawodowa spowodowała u niej trwały i znaczny uszczerbek na zdrowiu. Wśród przyczyn, które spowodowały opóźnienie wniesienia pozwu wyróżnił niejasny stan prawny w zakresie uregulowania odszkodowania za uszczerbek na zdrowiu spowodowany chorobą zawodową.

Wyrok Sądu Wojewódzkiego z dnia 13 listopada 1998 r. zaskarżony został kasacją strony pozwanej - Samodzielnego Publicznego Zakładu Klinicznego (...) w P., następcy Państwowego Szpitala Klinicznego (...) Akademii Medycznej w P. Kasacja została oparta na podstawie naruszenia prawa materialnego przez nieuwzględnienie przedawnienia regulowanego przepisami art. 49 ust. 3 powołanej już ustawy z dnia 12 czerwca 1975 r. (przytaczanej jako ustawa wypadkowa), art. 283 § 3 kz w związku z art. III ustawy z dnia 18 lipca 1950 r. - Przepisy wprowadzające przepisy ogólne prawa cywilnego (Dz. U. 1950 r. Nr 34 poz. 312) oraz art. 442 § 1 kc w związku z art. XXXVI ustawy z dnia 13 kwietnia 1964 r. - Przepisy wprowadzające Kodeks cywilny (Dz. U. 1964 r. Nr 16 poz. 94) i art. 292 kp, a także na tym, że wobec naruszenia przepisów postępowania - art. 227, 231 i 232 kpc - sąd nie uzyskał materiału wystarczającego do nieuwzględnienia podnoszonego przez stronę pozwaną zarzutu przedawnienia przez zastosowanie przepisu art. 5 kc. Te podstawy - zdaniem skarżącego - uzasadniały wniosek o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku oraz orzeczenie o kosztach procesu stosownie do jego wyniku.

W odpowiedzi na kasację powódka ponowiła żądanie wypłaty jednorazowego odszkodowania z tytułu uszczerbku na zdrowiu spowodowanego chorobą zawodową.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Wprawdzie obowiązujący w dacie ustania zatrudnienia powódki u strony pozwanej wykaz chorób zawodowych, stanowiący załącznik do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 14 maja 1956 r. w sprawie wykazu chorób zawodowych, pod poz. 25 uwzględniał choroby zakaźne nabyte w związku z wykonywaniem zatrudnienia przez personel służby zdrowia, stykający się bezpośrednio z zakaźnymi chorobami i zakażonymi materiałami, to kasacja wyraża błędny pogląd odnośnie do podstawy prawnej roszczenia powódki. Roszczenie jej, choć odnosi się do jednorazowego odszkodowania rozumianego jako świadczenie z ubezpieczenia społecznego, dla którego podstawę prawną - według obowiązującego w dacie wniesienia pozwu prawa - stanowi art. 9 ust. 1 ustawy wypadkowej, z tego systemu nie przysługuje. Do spraw o świadczenia z tytułu uszczerbku na zdrowiu stwierdzonego po wejściu w życie ustawy, a spowodowanego chorobą zawodową powstałą w zatrudnieniu narażającym na tę chorobę, które ustało przed wejściem w życie ustawy, stosuje się przepisy obowiązujące w dniu ustania tego zatrudnienia (art. 49 ust. 3 ustawy wypadkowej).

Wobec tego, że na uzasadnienie powództwa wskazano zachorowanie na wirusowe zapalenie wątroby w 1963 r., w trakcie zatrudnienia trwającego od 2 listopada 1956 r. do dnia 31 marca 1964 r., powódka nie mogła nabyć prawa do jednorazowego odszkodowania, jako świadczenia z ubezpieczenia społecznego, albowiem obowiązujące w dacie ustania zatrudnienia przepisy przewidywały z tego tytułu wyłącznie rentę inwalidzką. Dochodzone obecnie świadczenie powódka mogłaby uzyskać dopiero od dnia 1 września 1968 r., po wejściu w życie rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 18 czerwca 1968 r. w sprawie rozciągnięcia przepisów ustawy o świadczeniach pieniężnych przysługujących w razie wypadków przy pracy na choroby zawodowe (Dz. U. 1968 r. Nr 22 poz. 145), które statuowało prawo do jednorazowego odszkodowania warunkowane jednak tym, by choroba zawodowa, czyli taka, która została objęta wykazem, powodowała skutek w postaci zaliczenia do jednej z grup inwalidztwa (§ 10 oraz § 4 rozporządzenia z dnia 18 czerwca 1968 r.).

Przed dniem 1 stycznia 1976 r. nie zostało wykazane inwalidztwo powódki z tytułu choroby zawodowej, toteż na gruncie przepisów obowiązujących w dniu ustania zatrudnienia narażającego na chorobę zawodową (14 marca 1964 r.), nie mogła nabyć prawa do jednorazowego odszkodowania. W konsekwencji świadczenie to nie może zostać powódce przyznane także obecnie, skoro w jej przypadku nie znajduje zastosowania ustawa wypadkowa z 1975 r., odmiennie regulująca prawo do świadczeń z tytułu uszczerbku na zdrowiu.

W związku z tym roszczenie powódki należy oceniać na gruncie prawa cywilnego także w zakresie przedawnienia, a zatem z pominięciem regulacji przedawnienia roszczeń ze stosunku pracy (art. 292 kp) oraz przytoczonego w kasacji przepisu art. 49 ust. 3 ustawy wypadkowej.

Słusznie Sąd drugiej instancji odwołał się do uregulowania odpowiedzialności za czyny niedozwolone w Kodeksie zobowiązań, przyjmując, że odszkodowanie z tego tytułu mogło być realizowane na podstawie art. 161 kz i art. 164 § 1 kz, przy podstawie odpowiedzialności na zasadzie winy (art. 134 kz) lub ryzyka (art. 152 kz). Nie naruszył też wskazanych w kasacji przepisów dotyczących przedawnienia, kiedy po analizie przepisów przejściowych stwierdził przedawnienie roszczenia powódki, tyle że powinien był przyjąć początek biegu dziesięcioletniego terminu przedawnienia w marcu 1964 r. i upływ w marcu 1974 r. Tak regulował tę kwestię przepis art. XXXV ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Przepisów wprowadzających Kodeks cywilny (Dz. U. 1964 r. Nr 16 poz. 94 ze zm.), który nie naruszył biegu dziesięcioletniego przedawnienia z art. 283 § 3 kz w brzmieniu nadanym ustawą z dnia 18 lipca 1950 r. - Przepisy wprowadzające przepisy ogólne prawa cywilnego (Dz. U. 1950 r. Nr 34 poz. 312).

Prawidłowo Sąd drugiej instancji odniósł się do ogólnych reguł przedawnienia z art. 283 kz (obecnie art. 120 § 1 kc), wskazując, że od momentu, gdy roszczenie stało się wymagalne i wierzyciel uzyskał możliwość jego dochodzenia, zaczyna biec termin przedawnienia. Dla wierzyciela, którego roszczenie o naprawienie szkody wypływa z czynu niedozwolonego ważne są dwa terminy, od których liczy się początek przedawnienia: chwila wymagalności roszczenia, tj. dzień, w którym dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia (termin przedawnienia a tempore scientiae z art. 442 § 1 zdanie pierwsze kc, początkujący przedawnienie trzyletnie) oraz data zdarzenia wyrządzającego szkodę, od którego biegnie przedawnienie dziesięcioletnie (art. 442 § 1 zdanie drugie i § 2 kc).

Terminy te biegną niezależnie od siebie. Początek biegu dziesięcioletniego przedawnienia jest niezależny od wymagalności roszczenia, więc prawo dopuszcza możliwość przedawnienia roszczeń zanim jeszcze powstanie szkoda, z wykluczeniem przesunięcia terminu dziesięcioletniego na okres po powstaniu zdarzenia, które ją wyrządziło (por. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 12 lutego 1969 r. III PZP 43/68 OSNCP 1969/9 poz. 150, uchwałę z dnia 25 października 1974 r. III PZP 39/74 OSNCP 1975/5 poz. 82 lub postanowienie z dnia 17 lutego 1982 r. III PZP 3/81 OSNCP 1983/1 poz. 8). Roszczenie poszkodowanego o naprawienie szkody ulega zatem - jak w niniejszej sprawie - przedawnieniu także wtedy, gdy nie minął jeszcze trzyletni termin od dowiedzenia się o szkodzie (nawet wówczas, gdy szkoda nie ujawni się lub poszkodowany nie dowiedział się o osobie, która za nią odpowiada), jeżeli od zdarzenia wyrządzającego szkodę minęło 10 lat.

Przedawnieniu można było zapobiec przez zgłoszenie powództwa o ustalenie szkody mogącej powstać w przyszłości, czego powódka nie uczyniła, mimo otwartej drogi sądowej dla roszczeń z tytułu szkód wynikłych ze zdarzeń z okresu sprzed 1 września 1968 r. Roszczenia te mogły być dochodzone na podstawie prawa cywilnego (Kodeksu zobowiązań, a od 1 stycznia 1965 r. Kodeksu cywilnego) także po wprowadzeniu reżimu wyłącznej odpowiedzialności uspołecznionego pracodawcy, najpierw na podstawie ustawy z dnia 23 stycznia 1968 r. o świadczeniach pieniężnych przysługujących w razie wypadków przy pracy (Dz. U. 1968 r. Nr 3 poz. 8), a następnie ustawy z dnia 12 czerwca 1975 r. o świadczeniach z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (Tekst jednolity: Dz. U. 1983 r. Nr 30 poz. 144 ze zm.).

Roszczenie objęte pozwem natomiast ukształtowało się i przedawniło przed datą 1 maja 1975 r., od której na mocy ustawy z dnia 31 marca 1977 r. o dalszym zwiększeniu emerytur i rent oraz o zmianie niektórych przepisów o zaopatrzeniu emerytalnym (Dz. U. 1977 r. Nr 11 poz. 43) nie istniała już - wobec uspołecznionych zakładów pracy - możliwość dochodzenia żadnych roszczeń na podstawie prawa cywilnego.

Po zmianie przepisu art. 117 kc - przez skreślenie jego paragrafu 3 ustawą z dnia 28 lipca 1990 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny (Dz. U. 1990 r. Nr 55 poz. 321) - upływ terminu przedawnienia uwzględniany jest wyłącznie na zarzut, toteż o tym, czy powódka może dochodzić skutecznie naprawienia szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym, mimo tego, że roszczenie jej uległo przedawnieniu, decyduje postawa wierzyciela. Może on skorzystać z exceptio temporis i odmówić spełnienia przedawnionego żądania, ale też może zrzec się zarzutu przedawnienia. Jeżeli jednak korzysta z tego zarzutu, jego decyzja podlega ocenie sądu pod kątem nadużycia prawa.

Poglądy orzecznictwa uwzględniają istotę przedawnienia, instytucji pełniącej funkcję rozwiązywania przedłużających się stanów niepewności w stosunkach prawnych. Nie pomijają również tego, że niewykonywanie uprawnień, zaniedbywanie skutecznej realizacji roszczeń w terminach zakreślonych przez ustawę powoduje dla uprawnionego negatywny skutek. Zaznacza się w związku z tym nurt judykatury Sądu Najwyższego wskazujący wyraźnie na prymat pewności obrotu, co oznacza ścisłe przestrzeganie terminów przedawnienia w celu ułatwienia dochodzenia roszczeń (por. przytaczany już wyrok z dnia 11 września 1997 r. II UKN 230/97 OSNAPiUS 1998/13 poz. 406; orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 5 maja 1965 r. II PR 143/65 Nowe Prawo 1965/10 str. 1205; wyrok z dnia 5 września 1966 r. II PR 177/66 nie publikowany; z dnia 7 listopada 1963 r. II PR 315/63 Praca i Zabezpieczenie Społeczne 1965/12 str. 55, uchwała Sądu Najwyższego z dnia 25 września 1992 r. III CZP 118/92 Wokanda 1992/12 str. 5).

Orzeczenie Sądu drugiej instancji opiera się jednak na poglądzie odmiennym, dopuszczającym dokonywanie korekt w bezwzględnie obowiązujących przepisach dotyczących przedawnienia roszczeń, także dziesięcioletniego, z punktu widzenia nadużycia prawa podmiotowego (uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 29 listopada 1996 r. II PZP 3/96 OSNAPiUS 1997/14 poz. 249). Najpełniej i w zgodzie z licznymi wcześniejszymi orzeczeniami, zagadnienie to przedstawił Sąd Najwyższy w zachowującym swój walor współcześnie orzeczeniu z dnia 25 października 1957 r. 2 CR 332/56 (OSN 1958/IV poz. 112), przyjmując, że sąd powinien odmówić prawu dłużnika do podniesienia zarzutu przedawnienia, jeżeli czyni z niego użytek sprzeczny z zasadami współżycia społecznego.

Pogląd ten należy co do zasady zaaprobować, jednak ad casu nie jest łatwe stwierdzenie, kiedy podniesienie zarzutu przedawnienia pozostaje w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego. W sprawach rozstrzyganych przez Sąd Najwyższy skorzystanie z zarzutu przedawnienia uznawane było najczęściej za niedopuszczalne w wypadkach negatywnej oceny zachowania dłużnika przed procesem, gdy dłużnik rozmyślnie, w celu stworzenia sobie możliwości powoływania się na przedawnienie, odwodził uprawnionego od wytoczenia powództwa (por. np. orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 3 czerwca 1958 r. 1 CR 247/58 OSPiKA 1959/9 poz. 249), gdy zarzut podnoszony był przez pracodawcę zaniedbującego przestrzeganie zasad bhp (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 7 lipca 1995 r. II PRN 6/95 OSNAPiUS 1996/4 poz. 61; z dnia 6 marca 1996 r. II PRN 3/96 OSNAPiUS 1996/18 poz. 264). W każdym przypadku, na co zwrócił uwagę Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 11 września 1997 r. II UKN 230/97 (OSNAPiUS 1998/13 poz. 406), odmowa uwzględnienia zarzutu przedawnienia może nastąpić w okolicznościach szczególnych, wyjątkowych, także ze względu na niezwykle dolegliwy charakter następstw wypadku (por. też wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 marca 1998 r. II UKN 556/97 OSNAPiUS 1999/5 poz. 183).

W rozpoznawanej sprawie, w której zgłoszono roszczenie po upływie 25 lat po jego przedawnieniu, stwierdzenie, że uchylenie się przez zobowiązanego od jego zaspokojenia pozostaje w opozycji do ogólnie przyjętych zasad współżycia społecznego, wymaga dokonania bardzo wnikliwych ocen, dostrzeżenia wyjątkowych, a wręcz nadzwyczajnych okoliczności. Takich okoliczności powódka, na której spoczywa ciężar ich dowiedzenia, nie starała się nawet wykazać, a Sąd nie badał ich z urzędu. Poprzestał tylko na powtórzeniu argumentów Sądu Najwyższego użytych w wyroku z dnia 6 marca 1996 r. II PRN 3/96 (OSNAPiUS 1996/18 poz. 264), nie wykazując, czy są one adekwatne w stanie faktycznym rozpoznawanej sprawy. Takie mechaniczne przeniesienie motywów wyroku Sądu Najwyższego na grunt innej sprawy, osądzonej w innych realiach i między innymi stronami, nie wyczerpuje wymagań prawa procesowego określonych w art. 227, 231 i 232 kpc w zakresie postępowania dowodowego, na co słusznie powołuje się kasacja. Brak ustaleń faktycznych, dających pole dla prawidłowego zastosowania prawa materialnego, nakazuje uznać kasację za uzasadnioną w obrębie obydwu podnoszonych w niej podstaw. Z tego względu Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji (art. 393[13] § 1 kpc).
Piotr Matysiak
www.matysiak-radcaprawny.pl
tel. 503-300-503

Kancelaria Radców Prawnych
ul. Grunwaldzka 38A/6
60-783 Poznań
tel. (061) 86-888-48
info@matysiak-kancelaria.pl
Piotr Matysiak
 
Posty: 130
Rejestracja: Czw Lip 12, 2007 8:49 pm
Miejscowość: Poznań

Postprzez Piotr Matysiak » Pon Lip 16, 2007 12:29 pm

Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Cywilna
z dnia 27 czerwca 2001 r.
II CKN 604/2000
Radca Prawny 2002/2 str. 119
Sąd wyjątkowo może nie uwzględnić zarzutu upływu terminu przedawnienia roszczenia - także wynikającego ze stosunku pomiędzy przedsiębiorcami - jeżeli jego podniesienie przez pozwanego jest nadużyciem prawa.

Uzasadnienie

Spółdzielnia „A.” w A. powództwem wzajemnym z dnia 8 listopada 1995 r. zażądała od Energetyki P., Spółki Akcyjnej w P. zwrotu kwoty 195.454,59 zł zapłaconej jej bezpodstawnie wskutek zakwalifikowania Spółdzielni do niewłaściwej grupy taryfowej cennika opłat za energię elektryczną, zawierającego ustalone przez Ministerstwo Finansów ceny urzędowe.

Energetyka nie kwestionowała samego faktu zakwalifikowania Spółdzielni do niewłaściwej grupy taryfowej cennika oraz związanych z tym nadpłat Spółdzielni za energię elektryczną. Wyjaśniła, że zakwalifikowanie przez nią Spółdzielni do niewłaściwej grupy taryfowej było wynikiem pomyłki, nie dostrzeżonej przez głównego energetyka Spółdzielni. Co do części dochodzonego od niej przez Spółdzielnię roszczenia podniosła jednak zarzut przedawnienia, tj. upływu w chwili wytoczenia przeciwko niej powództwa rocznego terminu przedawnienia przewidzianego w art. 541 kc.

Sąd Wojewódzki w Poznaniu wyrokiem z dnia 3 grudnia 1997 r. zasądził na rzecz Spółdzielni od Energetyki całą ustaloną na podstawie opinii biegłego sumę nadpłat, tj. kwotę 157.068,01 zł, z odsetkami ustawowymi od dnia 9 marca 1996 r., a dalej idące powództwo oddalił. Sąd nie uwzględnił podniesionego przez Energetykę zarzutu przedawnienia, gdyż - jego zdaniem - w sprawie nie miał zastosowania art. 541 kc.

Apelacja Energetyki zaskarżająca wyrok Sądu Wojewódzkiego w zakresie uwzględniającym powództwo Spółdzielni o zwrot nadpłaconych sum została oddalona przez Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 26 lutego 1999 r. Sąd Apelacyjny zgodził się z twierdzeniami skarżącej, że z przeprowadzonych w sprawie dowodów nie wynika, aby Energetyka przy kwalifikowaniu Spółdzielni do określonej grupy taryfowej odbiorców dopuściła się czynu niedozwolonego. W sprawie nie może więc mieć zastosowania - inaczej niż przyjął Sąd pierwszej instancji - art. 442 kc, przewidujący co do zasady trzyletni termin przedawnienia roszczeń deliktowych, lecz art. 541 kc, według którego wynikające z przepisów o cenie sztywnej, maksymalnej, minimalnej lub wynikowej roszczenie sprzedawcy o dopłatę różnicy ceny, jak również roszczenie kupującego o zwrot tej różnicy, przedawnia się z upływem roku od dnia zapłaty. W świetle zaś tego przepisu, część dochodzonego od Energetyki przez spółdzielnię roszczenia, dotycząca okresu przed 8 listopada 1994 r., obejmująca kwotę 106.776,25 zł, istotnie uległa przedawnieniu, jednakże podniesienie przez Energetykę zarzutu przedawnienia tej części dochodzonego od niej roszczenia ma znamiona nadużycia prawa. W ocenie Sądu Apelacyjnego, podniesienie przez sprzedawcę profesjonalistę, mającego wyłączność na rynku sprzedaży energii zarzutu przedawnienia roszczeń o zwrot nieprawidłowo naliczonej i zapłaconej przez słabszego ekonomicznie odbiorcę ceny, uznane być musi za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego - nakazującymi rzetelność kupiecką przy stosowaniu cen reglamentowanych.

W kasacji Energetyka zaskarżyła wyrok Sądu Apelacyjnego „w części przekraczającej kwotę 50.291,76 zł”. Wobec tak zakreślonego zakresu zaskarżenia wyrok Sądu Wojewódzkiego w Poznaniu z dnia 3 grudnia 1997 r. stał się prawomocny w części uwzględniającej powództwo wzajemne Spółdzielni do wysokości 50.291,76 zł.

Podstawę skargi kasacyjnej Energetyki stanowił zarzut naruszenia przez Sąd Apelacyjny art. 5 i 541 kc. Jej istotą jest twierdzenie, że do zastosowania art. 5 kc, na podstawie którego Sąd Apelacyjny nie uwzględnił upływu terminu przedawnienia przewidzianego w art. 541 kc, nie wystarcza ogólnikowe odwołanie się do „zasad współżycia społecznego nakazujących rzetelność kupiecką”.

Sąd Najwyższy zważył co następuje:

Sąd Apelacyjny trafnie uznał, że zebrany w sprawie materiał dowodowy nie dawał podstaw do przyjęcia, iż Energetyka, kwalifikując Spółdzielnię do określonej grupy taryfowej odbiorców energii, zachowała się w sposób uzasadniający oparcie roszczenia Spółdzielni wobec Energetyki o zwrot nadpłat na podstawie przepisów o czynach niedozwolonych, do których należy między innymi art. 442 kc. Wywód Sądu Wojewódzkiego łączący fakt dokonanych przez spółdzielnię nadpłat, z jednej strony, z niedołożeniem należytej staranności przez Energetykę i z jej odpowiedzialnością, o której mowa w art. 472 kc, z drugiej zaś strony, z przepisami art. 442 oraz art. 410 § 1 i § 2 w związku. z art. 405 kc, musi być uznany za wynik rażącego nieporozumienia. W okolicznościach sprawy podstawę prawną powództwa Spółdzielni wobec Energetyki mógł zatem stanowić tylko - tak jak przyjął Sąd Apelacyjny - art. 538 kc w zw. z art. 9 ust. 1 ustawy z dnia 26 lutego 1982 r. o cenach (Tekst jednolity: Dz. U. 1988 r. Nr 27 poz. 195 ze zm.), przyznający kupującemu roszczenie o zwrot, które ulega przedawnieniu w terminie określonym w art. 541 kc.

Budzi natomiast zastrzeżenia nieuwzględnienie przez Sąd Apelacyjny, z powołaniem się na art. 5 kc, podniesionego przez Energetykę zarzutu upływu tego terminu w odniesieniu do części dochodzonego roszczenia obejmującej zwrot nadpłat dokonanych przed 8 listopada 1994 r.

Należy podzielić pogląd wyrażany w piśmiennictwie i orzecznictwie po nowelizacji kodeksu cywilnego ustawą z dnia 28 lipca 1990 r. (Dz. U. 1990 r. Nr 55 poz. 321), iż sąd może wyjątkowo nie uwzględnić upływu przedawnienia dochodzonego roszczenia, jeżeli podniesienie przez dłużnika zarzutu przedawnienia nastąpiło w okolicznościach objętych hipotezą art. 5 kc, tj. nosi znamiona nadużycia prawa (zob. np. wyrok SN z dnia 13 listopada 1997 r. I CKN 323/97 OSNC 1998/5 poz. 79). Pogląd ten - choć spotyka się też odmienne zapatrywanie - powinien być uznany za aktualny również w odniesieniu do stosunków pomiędzy przedsiębiorcami (w obrocie profesjonalnym), art. 5 kc jest bowiem tak ujęty, że może być stosowany do wszystkich podmiotów, a każdy uczestnik obrotu prawnego - nie wyłączając tych, którzy mają status przedsiębiorców - może dopuścić się nadużycia prawa (wyrok TK z dnia 17 października 2000 r. SK 5/99 OTK ZU 2000/7 poz. 254, pkt III.4 uzasadnienia). Nic w tym względzie nie zmienia fakt, że także druga strona jest przedsiębiorcą, brak bowiem argumentów przemawiających za tym, aby strona ta nie była chroniona przed nadużyciem prawa przez partnera. W szczególności, za wyłączeniem ochrony w tym zakresie nie przemawia jakiś nadrzędny interes ogólny. Dotyczy to zwłaszcza potrzeby zapewnienia bezpieczeństwa obrotu prawnego. Bezpieczeństwo obrotu zapewnia się, chroniąc osoby trzecie (przykładem takiej ochrony mogą być przepisy art. 10 i art. 17 ustawy z dnia 28 kwietnia 1936 r. - Prawo wekslowe - Dz. U. 1936 r. Nr 37 poz. 282), i nie zwiększy się ono przez wyłączenie możliwości uwzględnienia nadużycia prawa w bezpośrednich stosunkach między dłużnikiem a wierzycielem. Sam przeto fakt, że strony niniejszego sporu są przedsiębiorcami, nie wykluczał możliwości nieuwzględnienia zarzutu przedawnienia, z powołaniem się na art. 5 kc.

Stosując art. 5 kc trzeba mieć jednak na względzie jego szczególny charakter wynikający z użycia w nim klauzul generalnych. Posługiwanie się przepisami zawierającymi klauzule generalne, choć nieodzowne, stwarza zagrożenie dla niektórych zasad państwa prawnego, dlatego przy wykładni przepisów zawierających klauzule generalne szczególnego znaczenia nabiera aspekt konstytucyjnoprawny.

W zgodzie z Konstytucją pozostaje w szczególności taka szeroko obecnie akceptowana interpretacja art. 5 kc, stosownie do której przepis ten nie ma charakteru nadrzędnego w stosunku do pozostałych przepisów prawa cywilnego, w związku z czym na jego podstawie nie można wyłączyć ich zastosowania, choćby tylko w jakimś zakresie (wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 17 października 2000 r. SK 5/99 OTK ZU 2000/7 poz. 254 pkt III.3 uzasadnienia; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 września 1987 r. III CRN 265/87 OSNCP 1989/5 poz. 80).

Tymczasem, w ocenie Sądu Apelacyjnego, już sam fakt, że sprzedawca jest profesjonalistą, mającym wyłączność na rynku, uzasadnia uznanie podniesionego przez niego zarzutu przedawnienia roszczenia słabszego ekonomicznie kupującego o zwrot nieprawidłowo pobranej ceny urzędowej za sprzeczny z zasadami współżycia społecznego, nakazującymi rzetelność kupiecką przy stosowaniu cen reglamentowanych. Jeżeli przy tym uwzględnić, że obowiązek stosowania cen urzędowych odnosi się tylko do przedsiębiorców (zob. art. 3 ust. 2 i art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 26 lutego 1982 r. o cenach - tekst jednolity: Dz. U. 1998 r. Nr 27 poz. 195 ze zm.), oraz że w okresie, którego dotyczy spór, przedsiębiorcy będący adresatami tego obowiązku byli jednocześnie, gdy chodzi o środki produkcji (gaz przewodowy i energię elektryczną - zob. § pkt 2 uchwałyRady Ministrów z dnia 28 czerwca 1990 r. w sprawie określenia wykazu towarów i usług, na które ustala się ceny urzędowe, M. P. 1990 r. Nr 25 poz. 192 ze zm.), monopolistami - mającymi zatem na ogół już choćby z tego powodu przewagę ekonomiczną nad kontrahentami - to okazuje się, że okoliczności uzasadniające uznanie zarzutu przedawnienia roszczenia za nadużycie prawa, według stanowiska Sądu Apelacyjnego, w zasadzie pokrywają się z okolicznościami uzasadniającymi powstanie roszczenia. Stanowisko Sądu Apelacyjnego oznacza zatem, praktycznie rzecz biorąc, całkowite wyłącznie zastosowania art. 541 kc w odniesieniu do roszczeń o zwrot zawyżonej ceny za energię elektryczną w okresie, którego dotyczy spór. Warto w tym miejscu przypomnieć, że w latach dziewięćdziesiątych stosowanie cen urzędowych na energię elektryczną było właśnie sposobem przeciwdziałania pozycji monopolistycznej przedsiębiorstw energetycznych.

Stosowanie art. 5 kc musi się opierać na wszechstronnym rozważeniu całokształtu okoliczności rozpoznawanej sprawy. W niniejszej sprawie zbadania wymagała przede wszystkim przyczyna opóźnienia w dochodzeniu roszczenia o zwrot nadpłat i czy opóźnienie to było wywołane działaniem dłużnika, podstaw bowiem do uznania zarzutu przedawnienia za nadużycie prawa można dopatrywać się w sytuacji, w której dłużnik swoim postępowaniem, np. przez podejmowanie pertraktacji lub innych działań, wywołał przekonanie wierzyciela, że dobrowolnie spełni swoje świadczenie, jednak ostatecznie tego nie uczynił - tymczasem zaś doszło do przedawnienia roszczenia. Chodzi tu o tzw. uśpienie czujności wierzyciela (przykładu tego rodzaju sytuacji dostarcza stan faktyczny sprawy, w której zapadł wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 listopada 1997 r. I CKN 323/97 OSNC 1998/5 poz. 79). Podniesienie przez dłużnika w takiej sytuacji zarzutu przedawnienia musi być uznane za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, gdyby bowiem zarzut ten okazał się skuteczny, dłużnik uzyskałby korzyść majątkową w istocie w wyniku swego niewłaściwego postępowania.
Z przytoczonych powodów Sąd Najwyższy na podstawie art. 393[13] § 1 kpc, orzekł, jak w sentencji.

Glosa: Matysiak Wiktor P. Przegląd Prawa Handlowego 2002/8 str. 38
Piotr Matysiak
www.matysiak-radcaprawny.pl
tel. 503-300-503

Kancelaria Radców Prawnych
ul. Grunwaldzka 38A/6
60-783 Poznań
tel. (061) 86-888-48
info@matysiak-kancelaria.pl
Piotr Matysiak
 
Posty: 130
Rejestracja: Czw Lip 12, 2007 8:49 pm
Miejscowość: Poznań

Postprzez Piotr Matysiak » Pon Lip 16, 2007 12:32 pm

Postanowienie Sądu Apelacyjnego w Katowicach
z dnia 10 lutego 2000 r.
II AKa 17/2000
Krakowskie Zeszyty Sądowe 2000/5 poz. 69


To że wnioskodawca nie posiada wykształcenia prawniczego, nie orientuje się w trudnych kwestiach związanych z tą dziedziną wiedzy i nie jest osobą wyrobioną intelektualnie, nie oznacza jeszcze, iż stanowi to o sprzecznym z zasadami współżycia społecznego, podniesionym zarzucie przedawnienia w dochodzeniu odszkodowania, w sytuacji pełnej swobody realizowania swych uprawnień, chociażby za pośrednictwem osób świadczących pomoc prawną i długiego okresu zaniechania powyższego.
Piotr Matysiak
www.matysiak-radcaprawny.pl
tel. 503-300-503

Kancelaria Radców Prawnych
ul. Grunwaldzka 38A/6
60-783 Poznań
tel. (061) 86-888-48
info@matysiak-kancelaria.pl
Piotr Matysiak
 
Posty: 130
Rejestracja: Czw Lip 12, 2007 8:49 pm
Miejscowość: Poznań

Postprzez Piotr Matysiak » Pon Lip 16, 2007 1:24 pm

Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Cywilna
z dnia 2 lutego 2000 r.
II CKN 468/99
Sąd może nie uwzględnić zarzutu przedawnienia roszczenia majątkowego, jeżeli przemawiają za tym - przy zachowaniu daleko posuniętego rygoryzmu co do wyjątkowości sytuacji usprawiedliwiających nieuwzględnienie przedawnienia - zasady o których mowa w art. 5 kc.

Uzasadnienie

Sąd Wojewódzki w K. wyrokiem z dnia 27 października 1998 r. zobowiązał Gminę B., aby w ciągu 7 dni od uprawomocnienia się orzeczenia złożyła w formie aktu notarialnego oświadczenie, że nabyła od Zakładów „S.” w S. własność zakładowych budynków mieszkalnych znajdujących się na dwóch nieruchomościach w P., szczegółowo opisanych w sentencji wyroku i zastrzegł, że w razie niezłożenia przez gminę powyższego oświadczenia zastąpi je wydane w sprawie orzeczenie.

Z motywów rozstrzygnięcia wynika, że powodowe zakłady, które są użytkownikiem wieczystym działek w P., oznaczonych numerami 55/2 i 55/3, wybudowały na nich zakładowe budynki mieszkalne figurujące w księgach wieczystych jako ich własność.

Pismem z dnia 16 października 1995 r., doręczonym pozwanej 20 listopada 1995 r., Zakłady „S.” złożyły Gminie B. oświadczenie o zamiarze przekazania jej tych zabudowanych działek w trybie art. 3 ustawy z dnia 12 października 1994 r. o zasadach przekazywania zakładowych budynków mieszkalnych przez przedsiębiorstwa państwowe (Dz. U. 1994 r. Nr 119 poz. 567).

Wójt Gminy 3 września 1996 r. poinformował pisemnie powodowe zakłady, że Zarząd Gminy podjął w tej sprawie pozytywną decyzję.

Dnia 24 stycznia 1997 r. pozwana powiadomiła Zakłady „S.” że złożone przez nie oświadczenie nie zawiera wszystkich dokumentów wskazanych w art. 3 ust. 1 przytoczonej wyżej ustawy. Po kilku spotkaniach stron poświęconych tej sprawie, w protokole z dnia 23 września 1997 r. uzgodniono, że powód uzupełni dokumentację techniczną budynków 1 i 2 przez sporządzenie inwentaryzacji budynków, ale nie ustalono terminu złożenia inwentaryzacji pozwanej, lecz stwierdzono w protokole wyraźnie, że jej brak nie wstrzymuje przekazywania osiedla mieszkaniowego gminie.

Rada Gminy w B. 24 stycznia 1997 r. podjęła uchwałę o przejęciu budynków mieszkalnych wraz z gruntem, po spełnieniu przez powoda warunków szczegółowo określonych w uchwale (chodziło tu między innymi o inwentaryzację budynków nr 1 i 2, którą Gmina otrzymała 27 listopada 1997 r.). Dnia 1 grudnia 1997 r. Wojewoda K. w trybie nadzoru stwierdził nieważność tej uchwały w części dotyczącej spełnienia przez powodowe zakłady dodatkowych warunków.

Rada Gminy B. 19 grudnia 1997 r. podjęła uchwałę stwierdzającą, iż jej uchwała z dnia 24 października 1997 r. straciła moc w całości ponieważ powodowe zakłady nie spełniły wymagań określonych w art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 12 października 1994 r. przytoczonej wyżej tj. nie złożyły inwentaryzacji budynków nr 1 i 2 do 11 listopada 1997 r.

Sąd I instancji, wobec uzgodnień stron zawartych w porozumieniu z dnia 23 września 1997 r., iż pozwana przejmie zakładowe budynki mieszkalne bez względu na to kiedy powód dostarczy jej inwentaryzację budynków nr 1 i 2, uznał, że Zakłady „S.” spełniły warunki do przekazania nieruchomości Gminie określone w art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 12 października 1994 r., co uzasadnia powództwo w świetle art. 5 ust. 1 cytowanej wyżej ustawy.

Apelację pozwanej Sąd II instancji oddalił zaskarżonym wyrokiem podzielając ustalenia faktyczne i ocenę prawną Sądu Wojewódzkiego.

W kasacji opartej na pierwszej podstawie z art. 393[1] kpc pełnomocnik pozwanej zarzucając naruszenie prawa materialnego, a mianowicie art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 12 października 1994 r. o zasadach przekazywania zakładowych budynków mieszkalnych przez przedsiębiorstwa państwowe przez błędną jego wykładnię i niewłaściwe zastosowanie oraz art. 5 ust. 1 przytoczonej ustawy i art. 112 kc w związku z art. 110, 117, 119 i 120 kc przez ich niezastosowanie, wnosił o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Zdaniem autorki kasacji naruszenie przez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie art. 3 ust. 1 i art. 5 ustawy z dnia 12 października 1994 r. o zasadach przekazywania zakładowych budynków mieszkalnych przez przedsiębiorstwa państwowe (Dz. U. 1994 r. Nr 119 poz. 567), nazywanej dalej „ustawą”, polega na tym, że Sąd uwzględnił roszczenie powodowych zakładów w stosunku do pozwanej o zawarcie umowy przekazania nieruchomości, mimo że z ustaleń faktycznych, stanowiących podstawę rozstrzygnięcia wynika, że Zakłady „S.” w terminie 3 lat od dnia wejścia w życie ustawy nie spełniały warunków określonych w art. 3 ust. 1 ustawy, które w świetle art. 5 ust. 1 zd. 1 ustawy są przesłanką roszczenia o zawarcie umowy przekazania nieruchomości. W przekonaniu skarżącej nie było podstaw do uwzględnienia powództwa skoro przekazanie Gminie inwentaryzacji budynków nr 1 i 2, będące spełnieniem warunku z art. 3 ust. 1 pkt 2 ustawy nastąpiło 27 listopada 1997 r., a więc po upływie trzyletniego terminu od wejścia w życie ustawy (12 listopada 1994 r.)

Ocena zasadności tego zarzutu sprowadza się do odpowiedzi na pytanie czy Sąd może uwzględnić przedawnione roszczenie, a jeśli tak, to na jakiej podstawie.

Poruszony problem, który po wejściu w życie Kodeksu cywilnego stał się nieaktualny ze względu na unormowanie zawarte w art. 117 § 3 kc, pozwalające sądom, w warunkach określonych w tym przepisie, nie uwzględniać upływu przedawnienia, odżył po nowelizacji art. 117 kc ustawą z dnia 28 lipca 1990 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny (Dz. U. 1990 r. Nr 55 poz. 321), która skreśliła § 3 art. 117 kc.

Praktyka sądowa, po zmianie art. 117 kc wskazuje, że sądy dopuszczają możliwość uwzględnienia roszczenia przedawnionego - przy zachowaniu daleko posuniętego rygoryzmu co do wyjątkowości sytuacji usprawiedliwiających nieuwzględnienie przedawnienia - a ocenę zarzutu przedawnienia jako czynienia z przysługującego prawa użytku niezasługującego na ochronę prawną opierają na zasadach, o których mowa w art. 5 kc (por. uchwałę SN z dnia 10 marca 1993 r. III CZP 8/93 OSNCP 1993/9 poz. 153, wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 24 lutego 1993 r. I ACr 48/93 OSAiSN 1993/7 poz. 50 str. 35).

Sąd Najwyższy w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę podziela ten kierunek orzecznictwa.

Jeśli wziąć pod uwagę okoliczności sprawy, które podkreślały Sądy obu instancji, a w szczególności to, że pertraktacje między stronami toczyły się od listopada 1995 r. i zmierzały w kierunku pozytywnego załatwienia sprawy dla powodowych zakładów, co znajdowało wyraz w pisemnych oświadczeniach Zarządu i Rady Gminy B., że spośród wielu warunków z art. 3 ust. 1 ustawy brak dotyczył jedynie inwentaryzacji budynków nr 1 i 2, czego pozwana gmina nie uważała za przeszkodę wstrzymującą przekazanie budynków mieszkalnych oraz, że ta przeszkoda została usunięta, gdyż gmina otrzymała inwentaryzację, ale 16 dni po upływie terminu z art. 3 ust. 1 ustawy, to nie ulega wątpliwości, że oddalenie powództwa z powodu przekroczenia przez Zakłady „S.” trzyletniego terminu przedawnienia o 16 dni na skutek przedłożenia gminie z takim opóźnieniem jedynie inwentaryzacji budynków nr 1 i 2 rażąco kłóciłoby się z zasadami słuszności i uczciwości.

Wprawdzie Sądy obu instancji wskazując na wyżej przedstawione racje nie powołały wyraźnie art. 5 kc jako podstawy prawnej nieuwzględnienia przedawnienia, to - w okolicznościach rozpoznawanej sprawy - ten brak nie stanowi uchybienia, które mogłoby mieć wpływ na rozstrzygnięcie sporu.

Z powyższych względów zarzut kasacyjny, że zaskarżony wyrok zapadł z naruszeniem art. 3 ust. 1 i art. 5 ustawy należało uznać za nieuzasadniony.

Autorka kasacji zaskarżonemu wyrokowi zarzuciła również, że zapadł on z naruszeniem art. 5 ust. 1 zd. 2 ustawy, polegającym na niezastosowaniu tego przepisu. Jej zdaniem Sąd powinien był oddalić powództwo z tego powodu, że Zakłady „S.” występując z roszczeniem o zawarcie umowy przekazania nieruchomości przekroczyły o jeden dzień roczny termin do wniesienia powództwa, który zgodnie z przytoczonym przepisem liczy się od dnia złożenia gminie oświadczenia o zamiarze przekazania nieruchomości wraz z wymaganymi dokumentami.

Również ten zarzut należało uznać za chybiony. Z przebiegu postępowania przez Sądem I i II instancji wynika bowiem, że żądanie oddalenia powództwa skarżąca oparła jedynie na zarzucie naruszenia trzyletniego terminu z art. 3 ust. 1 ustawy, co zobowiązywało sąd do zbadania tylko tych okoliczności, które były niezbędne do oceny zasadności tego zarzutu. Natomiast Sąd nie mógł z urzędu badać okoliczności, które uzasadniają przedawnienie z art. 5 ust. 1 zd. 2 ustawy. Po nowelizacji art. 117 kc ustawą z dnia 28 lipca 1990 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny (Dz. U. 1990 r. Nr 55 poz. 321) Sąd przedawnienie uwzględnia bowiem tylko na zarzut uprawnionego. Jest więc oczywiste, że w tej sytuacji skarżąca nie może skutecznie zarzucić w kasacji, że kwestionowany przez nią wyrok zapadł z naruszeniem przytoczonego wyżej artykułu ustawy.

Ubocznie należy też zauważyć, że podniesienie dopiero w kasacji nowego zarzutu ujawnia niekonsekwencję linii obrony pozwanego. Gmina do wydania wyroku w drugiej instancji, twierdziła że powodowym zakładom w ogóle nie przysługuje roszczenie o zawarcie umowy przekazania nieruchomości, gdyż nie spełniły one warunków z art. 3 ust. 1 ustawy, albowiem nie przekazały jej kompletnej dokumentacji do 11 listopada 1997 r. Mimo tego pozwana w kasacji podniosła zarzut przedawnienia roszczenia na skutek upływu rocznego terminu z art. 5 ust. 1 zd. 2 ustawy liczonego od dnia złożenia gminie oświadczenia wraz z wymaganymi dokumentami i przyjęła na użytek tego zarzutu, że oświadczenie z wymaganą dokumentacją otrzymała 20 listopada 1995 r.

Nieuzasadniony okazał się także zarzut naruszenia art. 112 kc w związku z art. 110, 117, art. 119 i 120 kc. Nieskuteczność zarzutu obrazy wskazanych w kasacji przepisów ustawy normujących przedawnienie roszczeń nie jest bowiem rezultatem wadliwego obliczania tych terminów tzn. z naruszeniem wskazanych przez skarżącą przepisów Kodeksu cywilnego, a następstwem powodów, które zostały omówione wyżej.

Z tych przyczyn i na podstawie art. 393[12] kpc Sąd Najwyższy orzekł, jak w sentencji wyroku.
Piotr Matysiak
www.matysiak-radcaprawny.pl
tel. 503-300-503

Kancelaria Radców Prawnych
ul. Grunwaldzka 38A/6
60-783 Poznań
tel. (061) 86-888-48
info@matysiak-kancelaria.pl
Piotr Matysiak
 
Posty: 130
Rejestracja: Czw Lip 12, 2007 8:49 pm
Miejscowość: Poznań

Postprzez Piotr Matysiak » Pon Lip 16, 2007 1:41 pm

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie
z roku 2006
VI ACa 610/2006


Kontrahent, który powoła się na przedawnienie, gdy wcześniej przedłużał negocjacje dotyczące polubownego załatwienia sporu, może narazić się na zarzut nadużycia prawa.
Piotr Matysiak
www.matysiak-radcaprawny.pl
tel. 503-300-503

Kancelaria Radców Prawnych
ul. Grunwaldzka 38A/6
60-783 Poznań
tel. (061) 86-888-48
info@matysiak-kancelaria.pl
Piotr Matysiak
 
Posty: 130
Rejestracja: Czw Lip 12, 2007 8:49 pm
Miejscowość: Poznań


Wróć do PRZEDAWNIENIE

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

cron